czwartek, 18 lutego 2016

Szczerze to nie wiem czy tylko mnie denerwują te blogerki modowe i laski które nagrywają na YouTube.
Ale oczywiście chodzi mi tylko o to, że pokazują one nam np:

1.To czego nie możne mieć taka przeciętna Kasia, a mianowicie mega drogie wakacje które fundują im firmy, oczywiście jeśli ta oto firma będzie wymieniona na blogu lub w filmiku.
2. Często pokazując na filmikach jakie to one maja zajebiste ubrania. I teraz ktoś się zapyta a co w tym złego że chcą powiedzieć ludziom gdzie to kopiły?
A mianowicie to że często te rzeczy które pokazując są już niedostępne w żadnym sklepie bo są np z przed roku. I za chuja ich nie dostaniecie. Ale jak to one musza czuć że innych zżera zazdrość z powodu tego że, ja to mam a ty nie będziesz tego mieć.
3. Chyba ostatnie jest to ze jeśli zajmują się makijażem lub gdzieś się pokazując, to dostają one darmowe rzeczy. Dajmy na to że idzie sobie taka znana blogerka modowa do sklepu i mowie ze jej się to podoba to niektórzy potrafią dać jej to za darmo tylko po to by pokazała z jakiego to sklepu "to wcale nie jest promowanie". Wracając, jeśli w sklepie kosmetycznym wychodzą jakieś nowe kosmetyki to one je dostana, tylko po to by taka Kasia poszła do sklepu i je kupiła.

Oczywiście ja rozumiem ze kasa przede wszystkim, ale bez przesady. Niech one nie wykorzystują tego kim są, bo ta sława nie zawsze trwa wiecznie.

Miłego wieczoru lub dnia wam życzę.
Julia D.

niedziela, 7 lutego 2016

Zadaje sobie ostatnio pytanie, dlaczego oceniam niektórych po tym jak wyglądają. 
No własnie czemu? I wiecie co znalazłam odpowiedz. 
Oceniam innych tylko dla tego żeby siebie sama dowartościować. I nie zdawałam sobie sprawy z tego ze ja tez nie jestem jakoś super idealna. 
Wytykanie komuś błędów, często  prowadzi do tego ze te osoby tracą pewność siebie, a przecież nie oto w tym chodzi. Dopiero teraz zauważam ze tym co robiłam chciałam ukryć swoje błędy. Chciałam pokazać jaka to jestem super odważna i pewna siebie. Ale tak nie jest, moja pewność siebie automatycznie rośnie lub jak ja to mowie włącza się gdy zrobię sobie makijaż, wtedy mam wrażenie ze to nie jestem ja tylko ktoś inny, jednym słowem tworze inna postać która jest (odważna, ładniejsza, silna, ma wszystko gdzieś i możne sobie na duzo pozwolić). Ale gdy przychodzi czas zmycia tego makijażu wracam ja Julka która, nie ma siły, jest wrażliwa na wszystko co się do niej mówi i bierze wszystko mocno do siebie, jest po prostu kruchą małą dziewczynka która dorasta i czasem nie radzi sobie z problemami które szykuje los. 

Może teraz każdy stanie na miejscu tych osób i pomyśli ze on tez nie jest taki idealny.
Ej przecież to ze ja się wyśmiewam z innych nie pozwoli mi zwalczyć moich problemow. Nie da nam odczuć ze będziemy lepsi. 
Wiec zanim ty zaczniesz kogoś oceniać stan przed lustrem, dokładnie się sobie przyjrzyj i pomyśl jak ty byś się czul na miejscu innych.

Mam nadzieje ze ten wpis da wiele do myślenia co po niektórym, bo był on pisany z sercem.